Kontakt email: mjw56@wp.pl telefon: 606-682-618
rodzina

Mama i Tata.
Mama to wspomnienie. Irena Ostapczuk z domu Kulińska. Miała wspaniałych Rodziców, moich Dziadków – Hipolita i Nadzieję. Hipolit Kuliński pochodził z Janowca nad Wisłą. Jak miał 16 lat, uciekł z domu do wojska Piłsudskiego. Szybko go odesłano do domu. Gdy Polska odzyskała niepodległość, został wysłany przez rodzinę na Ukrainę, aby tam poszukał sobie żony. W pobliżu Łucka znalazł Nadzieżdę Bogaczuk, pannę z dobrego, nauczycielskiego domu i przywiózł ją do Polski. Pracował jako organista, a po II Wojnie Światowej był głównym księgowym w kilku kolejnych PGR-ach.

Mojej Mamy nie ma już ze mną od 14 lat. Przyjechała do Szczecina z Lublina. Tam studiowała filologię polską na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W Szczecinie zaczęła studiować na Akademii Rolniczej. Była bardzo piękna.

Tata jest cały czas przy mnie. Syn Marii i Jana Ostapczuków. Dziadek był chłopem, miał duże (jak na tamte czasy) gospodarstwo w Folwarkach Tylwickich pod Białymstokiem. Miał troje dzieci, córkę Eugenię wydał posażnie za mąż, najstarszego syna, Jana zostawił na gospodarstwie, a młodszego Włodzimierza, mojego Tatę wysłał w świat, czyli do Szczecina, aby się wykształcił.
Tata jest super. Bardzo go kocham. Przyjechał do Szczecina na studia z całą grupą kolegów i koleżanek z Liceum Handlowego. Opowiadał mi, że pierwszą noc spędził w Szczecinie na …Cmentarzu Centralnym. Po prostu po przyjeździe nie mogli znaleźć miejsc do spania i poszli do parku w pobliżu akademików. Rano park okazał się cmentarzem. Studiował na Akademii Handlowej, później Wydziale Ekonomicznym Politechniki Szczecińskiej. Tata był prezesem Wojewódzkiego Zakładu Doskonalenia Zawodowego. Zna mnóstwo ludzi w Szczecinie i oni go znają. Całe życie jest uczciwy.

Syn Łukasz Jacyna. Ma już 31 lat. Aż nie mogę w to uwierzyć….
Łukasz mieszka w Dublinie, w Irlandii. Obsługuje komputery w Intelu. Jest tam już od 3 lat, wcześniej przez pół roku był na misji pokojowej w Iraku. Razem z nim w Irlandii jest Monika i Marek jr. Marek jr to syn Łukasza i Moniki. Urodził się 12 lipca 2007. O Marku jr będę pisała bardzo dużo, bo to dla niego zaczęłam pisać ten blog.

Mąż Marek Witt. Marek nie chce być osobą publiczną, rzadko jest przy mnie na oficjalnych spotkaniach. Jest przedsiębiorcą. Ma wspaniałych Rodziców: Mirka i Celinę. Bardzo ich kocham i szanuję. Nie będę o nim więcej pisała, bo będzie zły:)

 Archiwum
  2010
  2009
  2008
  2007
  -Goście-
 Informacje
  O mnie
  rodzina
  moje pasje
  bio
  Bajeczka dla Mareczka
  Napisz do mnie
  Melemisie
  Filmy
  Rejestracja
  Panel użytkownika
  Mój profil
  Zmiana hasła
  Moje komentarze
  Moje artykuły

Licznik odwiedzin: 28547

© 2007 Małgorzata Jacyna-Witt